Grześ (słow. Lúčna) to popularny dwuwierzchołkowy szczyt leżący na grani będącej granicą słowacko-polską. Szczyt znajduje się w długiej grani, która odchodzi od Wołowca i prowadzi na północ. Na szczycie znajdziemy drewniany krzyż będący pamiątką konspiracyjnych spotkań działaczy z Polski i Słowacji.

Ze szczytu Grzesia rozciąga się rozległy widok na Tatry w kierunku Wschodnim i Południowym. Szczególnie zachwycające są widoki jesienią, gdy zbocza i szczyty wybarwiają się rudziejącym sitem skuciną, czerwonymi kępami borówek i żółtymi bliźniczki psiej trawki. Z Grzesia zobaczymy:

  • Wołowiec wraz całą granią ciągnącą się do Grzesia.
  • Na południu tuż za Wołowcem widoczne są Rohacze: Rohacz Ostry i Rochacz Płaczliwy tuż za Wołowcem, które swoim wyglądem przypominająszczyty Tatr Wysokich.
  • Grzbiety Ornaka który ciągnie się równolegle do grani na której znajduje się Grześ.
  • W oddali w kierunku wschodnim możemy zauważyć Świnicę.

Nazwa szczytu pochodzi o języka gwarowego, gdzie grześ oznaczał grzbiet lub grzędę o stokach ostro opadających. Na starych mapach był nazywany jako Hruby dopiero w 1934 roku wprowadzono nazwę Grześ.

Dawniej okolice Grzesia były wypasane, gdy jeszcze wchodziły w skład Hali Chochołowskiej. Po polskiej stronie jest to dalej własność górali zrzeszonych we Wspólnocie Leśnej Uprawnionych Ośmiu Wsi.

Ski Touring

Grześ jest popularny wśród narciarzy. Początki nartostrady sięgają tutaj jeszcze przed II wojną światową, jednak w wyniki wojny została zamknięta, dopiero w 1956 roku została ponownie otwarta, aż do dnia dzisiejszego na Grzesiu jest dopuszczalna zimowa turystyka narciarska.

Szlaki turystyczne

Najpopularniejszą trasą wejścia na Grzesia jest szlak żółty ze schroniska na Polanie Chochołowskiej.

 żółty do schroniska PTTK na Polanie Chochołowskiej po stronie polskiej. Czas przejścia: 1:00 h, ↑ 1:30 h

Wędrówkę zaczynamy na Polanie Chochołowskiej, na którą od wejścia do doliny docieramy zielonym szlakiem w ok. 2 godziny. Wychodząc ze schroniska kierujemy się w lewo, w górę polany. Kawałek dalej znakowana na żółto trasa skręca do lasu. Przed nami nieco żmudne podejście najmniej ciekawym odcinkiem. Wędrujemy przez regle, więc wszelkie walory widokowe są mocno ograniczone. Gdzieniegdzie między drzewami dostrzec możemy jedynie masyw Kominiarskiego Wierchu. Po drodze mijamy rozwidlenie szlaków – w prawo odbija króciutka ścieżka na Bobrowiecką Przełęcz (1356 m n.p.m.).

Po ok. 50 minutach od Polany Chochołowskiej wychodzimy ponad górną granicę lasu, dalej będzie już zatem ciekawiej. Podejście zboczami Grzesia prowadzi wśród licznych krzewów kosodrzewiny, bez żadnych trudności. Idziemy grzbietem, przez który przebiega granica polsko-słowacka. Odsłaniają się widoki na coraz większą część Tatr Zachodnich. W końcu docieramy na szczyt (1653 m n.p.m.), gdzie od 1992 r. stoi drewniany krzyż.

 Ze Słowacji Na Grzesia przez Przełęcz pod Osobitą

  • Czas przejścia: 1:30 h | Zwierówka – Przełęcz pod Osobitą – Grześ

Wędrówkę rozpoczynamy przy schronisku na Zwierówce, pełniącym właściwie funkcję hotelu górskiego. Podążamy za zielonymi znakami. Po kilku minutach naszym oczom ukazuje się niewielki Stawek pod Zwierówką, będący najniżej położonym zbiornikiem wodnym w całych Tatrach (983 m n.p.m.). Wkrótce docieramy do polany Jaworzynka, na której naszą uwagę powinny zwrócić dwie ambony myśliwskie. Za polaną szlak się wznosi, prowadząc dalej przez Jaworowy Żleb. Idziemy dość mozolnie ku górze przez las, niekiedy mijając  płynący  żlebem  potoczek.  Po  około  2  godzinach  od  startu  w Zwierówce osiągamy Przełęcz pod Osobitą. Dawniej można było z niej wejść na szczyt Osobitej (1687 m n.p.m.), lecz od 1989 roku odcinek ten jest zamknięty dla ruchu turystycznego.

Za przełęczą skręcamy się w prawo, podchodząc na rozległy grzbiet, którym wędrować będziemy w kierunku Grzesia. Trasa raz wznosi się ku górze, raz natomiast opada w dół, przez co spacer nie jest na tym etapie szczególnie męczący. Docieramy na prześwit w lesie reglowym, z którego roztacza się piękny widok na trzy przełęcze leżące  w  tej  perspektywie  „w jednej  linii”:  Bobrowiecką,  Iwaniacką  i  Tomanową.  Z drugiej zaś strony miejscami podziwiać możemy grań Tatr Zachodnich, od Wołowca, poprzez Rohacze, Banówkę, aż po okolice Salatyna. Dalej idziemy wśród kosodrzewiny, mijając niewielkie spiętrzenie zwane Rogiem, a następnie schodząc na malowniczą polankę, z której grzbietem w ok. 20 minut dochodzimy na Grzesia.

Grześ jest szczytem zwornikowym, łączącym grań biegnącą od Osobitej z tą odchodzącą w kierunku Wołowca. Od 1992 r. stoi nad nim drewniany krzyż, upamiętniający  konspiracyjne   spotkania   polskich   i   słowackich   opozycjonistów. Z Grzesia zejść możemy żółtym szlakiem na Polanę Chochołowską lub kontynuować wędrówkę granią w kierunku Wołowca.

 Ze Słowacji Na Grzesia przez Dolinę Łataną

  • Czas przejścia: 2:30 h | Zwierówka – Pod Parszywe – Grześ

Podobnie jak w poprzednim przypadku, nasza trasa rozpoczyna się w Zwierówce, tym razem nieopodal głównego skrzyżowania i przystanku autobusowego. Pierwszy etap wycieczki to wędrówka szeroką, asfaltową drogą zamkniętą dla ruchu samochodowego. Po lewej stronie mijamy niewielki cmentarz partyzancki, na którym spoczywają ofiary bitwy stoczonej w 1944 r. w Dolinie Zuberskiej.

Droga wznosi się łagodnie, dzięki czemu nie odczuwamy tu szczególnych trudów spaceru.  Raz  z  lewej,  raz  z  prawej  towarzyszy  nam  Łatany  Potok.  Po   około       3 kilometrach przekraczamy jego  koryto, skręcając w prawo w kierunku lasu, który    w tej części doliny jest jednak mocno przerzedzony.

Niebawem docieramy do rozdroża szlaków na upłazie Pod Parszywe. Znaki żółte wiodą dalej na przełęcz Zabrat i szczyt Rakonia, my zaś odbijamy w lewo, na zielony szlak na Grzesia. Ścieżka zaczyna się coraz bardziej wznosić, z czasem cichną także wody potoku. Zmienia się krajobraz. Najpierw wędrujemy lasem, by po pewnym czasie wyjść na polanę zwaną Długą Łąką, z której roztacza się ciekawy widok na masyw Osobitej. Widać już także cel naszej wycieczki. Dalej idziemy odsłoniętym terenem, miejscami pośród krzewów kosówki, aż po sam szczyt Grzesia. Osiągamy go po około godzinie od rozgałęzienia szlaków.

Grześ
5 (100%) 1 głos
Zainteresowaliśmy Ciebie artykułem? Masz pytania, propozycje lub wątpliwości? Możesz do nas napisać: redakcja@everestexpedition.pl.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ