Giewont

Giewont jest całym masywem górskim widocznym z Zakopanego, a nie jednym szczytem. Szczyt Giewont, który wszyscy znamy i na którym znajduje się słynny krzyż to tak naprawdę Wielki Giewont (1894 m). Masyw jest długi na 2,7 km, a w jego skład wchodzi Wielki Giewont, Mały Giewont i Długi Giewont. Pomiędzy Wielkim Giewontem a Małym jest Giewoncka Przełęcz. Przełęcz jest szeroka i rośnie na niej trawa, a w dół przełęczy prowadzi Żleb Kirkora, który nie cieszy się dobrą sławą z powodu turystów którzy zginęli skracając sobie drogę schodząc z Giewont.

Wejście na giewont jest możliwe od strony południowej, dlatego też dopiero po wejściu na szczyt możliwe jest podziwianie Zakopanego znajdującego się na północy.

Krzyż na Giewoncie

Giewont był natchnieniem dla malarzy i poetów od zarania góralskich dziejów w Tatrach. Trudno sobie wyobrazić dzisiejsze Zakopane bez krzyża na szczycie Giewontu. Od momentu postawienia krzyża Giewont stał się głównym celem tatrzańskich wycieczek.
Idea, aby na szczycie pojawił się krzyż pojawiła się w trakcie kazania księdza Kazimierza Kaszelewskiego. Kazanie odbyło się w 1900 roku i było odpowiedzią na prośby górali odnośnie krzyżów stawianych we Włoszech. Tak opisuje to sam ksiądz:

Mówiąc o jubileuszu „miłościwego lata” wspomniałem moim parafianom, że we Włoszech na pamiątkę kończącego się starego i rozpoczynającego się nowego stulecia postawiono kilkanaście żelaznych krzyży na szczytach gór, między innymi nawet na Wezuwiuszu. Biorąc z tego asumpt, prosiło mnie kilkunastu najpoważniejszych Górali, abym się zajął postawieniem podobnego Krzyża na Giewoncie. Uczyniłem chętnie tej prośbie zadość i ogłosiłem z ambony ten zamiar, wzywając do składek, które też zaraz wpływać dość obficie poczęły.

Projekt krzyża wykonał Józef Górecki przemysłowiec z Krakowa. Krzyż miał mieć 12 metrów, ale Górecki miał wątpliwości co do tego czy będzie on widoczny ze szczytu. Dlatego też początkowo został ustawiony krzyż próbny z drewna.

Z ostatniego pod Giewontem szałasu zabraliśmy dwie długie żerdzie, które górale (12 osób) z podziwienia godną zręcznością na szczyt wynieśli. Na szczycie zbiliśmy z tych żerdzi krzyż, a dla nadania mu większej szerokości poprzybijali do żerdzi w poprzek w odstępach deski na 1 metr długie. Tak zaimprowizowany krzyż ustawiliśmy w jamie w skale naprędce wybranej, 60 cm głębokiej i obłożyli kamieniami dla lepszego umocowania. Krzyż ten próbny miał 10,5 metra wysokości.

Z Zakopanego krzyż był jednak słabo widoczny, dlatego też ksiądz zlecił Góreckiemu wykonanie krzyża na 17,5 metra, z czego 2,5 metra miało zostać wpuszczone w skały. Krzyż został dostarczony koleją do Zakopanego w 400 elementach (które ważyły prawie 2 tony).

Dnia 3 lipca 1901 roku zebrało się 500 górali wraz z 18 wozami przy kościele skąd zaraz po mszy wyruszyli do Kuźnic. W „Piekiełku” nastąpił podział elementów krzyża. Każdy miał co wnosić szczególnie, że trzeba było dodatkowo wnieść 400 kg cementu i wodę. Już o 11 wszyscy dotarli na szczyt. Przez 7 dni została kuta jama przez dwóch górali w której miał osiąść fundament krzyża.

Krzyż wystaje ze skały na 15 metrów, a ramiona rozciągają się na 5,5 metra. W miejscu przecięciu ramion znajduje się tarcza z blachy, a na niej napis:

„Jesu Christo Deo Restitutae
Per Ipsum Salutis MCM”

Kolejka na Giewont

Żadną kolejką górską nie dostaniemy się na Giewont. Pomimo takiej oczywistości wielu turystów wierzy w jej istnienie. Natomiast w sezonie letnim można na trafić na kolejkę na szczyt pod samym Giewontem.

Jest to ulubiony szczyt Polaków i każdy turysty w Tatrach stawia sobie za punkt honoru zdobycie tej góry. Przejście końcowego odcinka na sam szczyt zajmuje 20 minut, jednak w sezonie tworzy się kolejka, przez co pokonanie tego odcinka może potrwać nawet 3 – 4 godziny.

Stanisław M. Brzeziński/Facebook/Portal Tatrzański

Wypadki na Giewoncie

To właśnie w okolicach Giewontu TOPR odnotowuje 10% wszystkich wezwań ratunkowych.

Zboczenie ze szlaku

Zdarzają się turyści, którzy decydują się na skrócenie drogi powrotnej przez Żleb Kirkora, który odchodzi z Giewonckiej Przełęczy w kierunku Zakopanego. Do roku 2003 zginęło w ten sposób ponad 20 turystów

Porażenia piorunem

Giewont jest samotnym szczytem na którego szczycie znajduje się 12 metrowy żelazny krzyż, dlatego tak często trafiają w niego pioruny. Dlatego też 15 sierpnia 1937 roku Między piorun poraził śmiertelnie trzech mężczyzn – Leopolda Londgbochta, Jana Mroza i Kazimierza Banię. Każdego roku odnotowuje się wypadki związane z trafieniem pioruna w okolicach Giewontu.

Góra samobójców

Każdego roku ludzie odbierają sobie życie ze szczytu Giewontu. Za północną ścianą znajduje się przepaść z której można spaść 700 metrów w dół. Ta góra zawsze przyciągała samobójców, ten szczyt był z tego znany jeszcze przed I wojną światową. Ściany w kierunku północnym są prawie pionowe, a do tego jest blisko położony od Zakopanego.

Szlaki turystyczne na Giewont

Na szczyt Wielkiego Giewontu dojść można trzema popularnymi szlakami turystycznymi (czasy przejścia podane na podstawie mapy):

Na Giewont z Kuźnic

Najpopularniejszy szlak wejścia na Giewont. Prowadzi przez Dolinę Kondratową aż po sam szczyt. Szlak jest trudny jedynie na końcowym podejściu.

  Szlak niebieski prowadzący z Kuźnic na Giewont Czas przejścia: 2:55 h, ↓ 2:15 h

Do Kuźnic można dotrzeć pieszo z Zakopanego jednak będzie to min. 1h drogi pieszo, dlatego zalecany jest bus z centrum, który nas zawiezie bezpośrednio do Kuźnic. Droga z Ronda Kuźnickiego a Kuźnicami jest zamknięta dla ruchu samochodowego, dlatego nie podjedziemy pod same Kuźnice samochodem.

Szlak zaczyna się niedaleko dolnej stacji kolejki linowej na Kasprowy Wierch. Mijamy punkty usługowe i po prawej stronie mamy wejście na szlak niebieski. Droga jest wybrukowana kamieniami i jest taka, aż do Kalatówek. Na trasie znajduje się wejście na Klasztoru Albertynek. Na końcu brukowanej drogi znajduje się Hotel Kalatówki na Polanie Kalatówki. Przed Kalatówkami prowadzi leśna ścieżka, która omija dołem Polanę. Obie trasy łączą się za Polaną. Na polanie bardzo dobrze widoczny jest Kasprowy Wierch i Myślenickie Turnie na których znajduje się druga stacja przesiadkowa kolejki.

Szlak wychodzący z polany prowadzi nas dalej w las, gdzie trasa będzie prowadziła po ścieżce z „kamiennych schodów”. Po 40 minutach dochodzimy na Polanę Kondratową. Z polany można dostrzec fragment Czerwonych Wierchów, a dokładniej Kopę Kondracką. To na tej Polanie znajduje się najmniejsze schronisko w polskich Tatrach, gdyż znajduje się w nim tylko 20 miejsc noclegowych. Na polanie znajdziemy sporo głazów, jeden z nich wbił się w jadalnie schroniska w 1953 roku.

Ze schroniska dalej trzymamy się niebieskiego szlaku. Podejście na początku szlaku jest łagodne, a po drodze mijać będziemy krzewy i nieliczne drzewa.  Za łagodnym przejściem zaczyna się mała kotlina nazywana przez niektórych Piekłem. W słoneczny letni dzień podejście staje się tutaj bardzo męczące. Szlak prowadzi nas kamiennymi stopniami powoli w coraz wyższe partie kosodrzewiny. Po dłuższej wspinaczce będziemy mogli zobaczyć szczyt Giewontu wraz z krzyżem.

Po ok. 1h 30 min powinniśmy być już na Przełęczy Kondrackiej. Teraz Giewont jest bardzo dobrze zauważalny. Z przełęczy dalej idziemy niebieskim szlakiem i kierujemy się na Wyżnią Kondracką Przełęcz, do przełęczy prowadzi wąska ścieżka wśród kosodrzewiny.

W tym miejscu szlak zatacza pętlę, gdyż szlak prowadzący na Giewont jest jednokierunkowy. Na szczyt rozpoczynamy podchodzenie od prawej strony. Na szczyt prowadzi kamienna ścieżka, a zaraz po tym rozpoczną się łańcuchy które ułatwią wejście. Niestety kamienie na szlaku są bardzo wyślizgane, dlatego trzeba zachować ostrożność przy wchodzeniu. Przy pustym szlaku może się wydawać, że udogodnienia w postaci łańcuchów są zbyteczne, jednak podczas dużego ruchu na szlaku trudno się bez nich obejść. Jeśli na tym etapie widzisz, że zbliża się burza to zrezygnuj z dalszej wspinaczki.

Na szczyt można wejść w ok. 20 minut, jeśli jednak na szlaku znajduje się dużo osób to wejście może się znacząco opóźnić.

Na Giewont z Doliny Strążyskiej

Szlak czerwony prowadzi przez Doliną Strążyską.  Dolina prowadzi do Polany Strążyskiej z której będziemy mogli podziwiać północną ścianę Giewontu. Dalej szlak prowadzi na Przełęcz w Grzybowcu. Powyżej przełęczy będziemy mogli podziwiać panoramę na Tatry Zachodnie. Po obejściu Małego Giewontu jego zboczem dotrzemy na Wyżnią Kondracką Przełęcz z której już niebieskim szlakiem dotrzemy na szczyt.

 początek czerwonym szlakiem z Doliny Strążyskiej, aż po Polanę Strążyską i na Wyżnią Kondracką Przełęcz. Z przełęczy już niebieskim szlakiem na Giewont.

  • Czas przejścia od wylotu Doliny Strążyskiej na przełęcz: 3 h, ↓ 2:20 h
  • Czas przejścia z przełęczy na szczyt Giewontu: 15 min, ↓ 10 min

Droga zaczyna się u samego wejścia do Doliny Strążyskiej, a dokładniej na końcu ulicy Strążyskiej. Dużym plusem tej trasy, że zaczyna się relatywnie blisko centrum Zakopanego w przeciwieństwie do szlaku prowadzącego z Kuźnic. Spacer Drogą pod Reglami spod Wielkiej Krokwi zajmuje do 30 minut.

Po minięciu wejścia do TPN rozpoczyna się płaska kamienista, ale szeroka droga. Po krótkiej chwili powinniśmy dotrzeć do Strażyskiego Potoku, wzdłuż którego będziemy szli przez większość Doliny Strążyskiej. Szlak będzie prowadził coraz bardziej stromo, a z za drzew powinniśmy móc dostrzec masyw Giewontu. Na szlaku w Dolinie Strążyskiej możemy zauważyć formacje skalne zarówno w górnych partiach jak i przy samym szlaku. W jednej z mijany formacji skalnych znajdującej się przy szlaku wmurowana została tablica pamiątkowa Edwarda Jelinka, za jego zasługi na rzecz braterstwa polsko-czeskiego.

Po 40 minutowym spacerze powinniśmy dotrzeć na Polaną Strążyską. Znajdziemy tutaj zabudowania pasterskie oraz bufet dla turystów. Polana Strążyska to dobre miejsce, aby odpocząć i nabrać sił, gdyż od tego momentu szlak będzie piął się coraz bardziej w górę. Z polany doskonale widać północne ściany Giewontu, które pionowo pną się w górę.

Zmierzamy dalej i po minięciu potoku wchodzimy do lasu z którego rozpoczyna się intensywne podejście do Przełęczy na Grzybowcu. Ścieżka prowadzi cały czas w górę i dopiero po 50 minutach powinniśmy dotrzeć na miejsce. Za przełęczą szlak prowadzi nas dalej na grzbiet Grzybowca, gdzie powoli lasu będzie coraz mniej, a naszym oczom ukazywać się będzie Giewont. Widoczny powinien być już masyw Giewontu, a w szczególności trzy szczyty czyli Długi Giewont, Wielki Giewont (główny szczyt) i Mały Giewont (znajdujący się na prawo).

Dalszą trasę pokonujemy zboczami Małego Giewontu. Tutaj powinniśmy trafić na trudniejszy fragment szlaku nazywany Szczerbinką (wąskie przejście między skałami). Aby móc zejść będziemy potrzebowali wolnych rąk. Przejście nie jest trudne, jednak należy zachować ostrożność. Za przejściem dalej idziemy kamienistą ścieżką mijając nad sobą Mały Giewont, po lewej stronie możemy podziwiać widok na Dolinę Małej Łąki.

Za zboczem powinniśmy dojść na przełęcz Siodło. Znajduje się pomiędzy Małym Giewontem, Siodłową Turnią. Z tego miejsca można podziwiać na prawo w oddali Czerwony Wierchy, a na lewo w górę można zobaczyć Wielki Giewont na którym znajduje się krzyż. Z przełęczy idziemy dalej zboczami Giewontu na Wyżnią Kondracką Przełęcz.

W tym miejscu szlak zatacza pętlę, gdyż szlak prowadzący na Giewont jest jednokierunkowy. Na szczyt rozpoczynamy podchodzenie od prawej strony. Na szczyt prowadzi kamienna ścieżka, a zaraz po tym rozpoczną się łańcuchy które ułatwią wejście. Niestety kamienie na szlaku są bardzo wyślizgane, dlatego trzeba zachować ostrożność przy wchodzeniu. Przy pustym szlaku może się wydawać, że udogodnienia w postaci łańcuchów są zbyteczne, jednak podczas dużego ruchu na szlaku trudno się bez nich obejść. Jeśli na tym etapie widzisz, że zbliża się burza to zrezygnuj z dalszej wspinaczki.

Na szczyt można wejść w ok. 20 minut, jeśli jednak na szlaku znajduje się dużo osób to wejście może się znacząco opóźnić.

Na Giewont z Doliny Małej Łąki

 żółty szlak z początku Doliny Małej Łąki na Kondracką Przełęcz skąd bezpośrednio niebieskim szlakiem na Giewont

  • Czas przejścia z Doliny Małej Łąki na przełęcz: 2:45 h, ↓ 2:05 h
  • Czas przejścia z przełęczy na szczyt Giewontu: 30 min, ↓ 20 min.

Drogę zaczynamy z Gronika do której najlepiej dotrzeć busem lub samochodem. Po wejściu do Doliny Małej Łąki i minięciu kasy TPN wkraczamy na żółty szlak. Początkowa trasa jest szeroka i prowadzi wzdłuż Małołąckiego Potoku. Po dotarciu na rozdroże dalej zmierzamy żółtym szlakiem. Dalsza trasa prowadzi mocniej pod górę odcinkiem reglowym. Po godzinie drogi powinniśmy dotrzeć do Wielkiej Polany Małołąckiej. Stąd otwiera się przed nami widok na dolinę w której mocno rzucają się w oczy ściany Wielkiej i Pośredniej Turni Małołączniaka.

Przez polanę szlak biegnie wśród traw i kwiatów, po chwili znowu wkraczamy do lasu gdzie zaczyna się robić bardziej pod górę. W lesie będziemy mijać potok, a tuż za nim skończą się już drzewa. Z tego miejsca będziemy mogli zauważyć Siodłową Turnię. Dalsza ścieżka staje się bardziej surowa, a na trasie pojawią się głazy, gdzie będziemy musieli sobie pomóc rękami, aby te przeszkody pokonać. Zaczynamy wchodzić w Głazisty Żleb gdzie podłoże jest bardzo żwirowe i łatwo się poślizgnąć na drobnych kamieniach. W dole widoczna jest Wielka Polana Małołącka, a w górze widoczny powinien być żelazny krzyż Giewonta.

Finalny etap trasy na Kondracką Przełęcz prowadzi po schodkach z kamienia które prowadzą w górę zakosami. Szlak otacza kosodrzewina, a podejście jest powolne. Po dojściu na przełęcz możemy przygotować się już do podejście na Giewont.

W tym miejscu szlak zatacza pętlę, gdyż szlak prowadzący na Giewont jest jednokierunkowy. Na szczyt rozpoczynamy podchodzenie od prawej strony. Na szczyt prowadzi kamienna ścieżka, a zaraz po tym rozpoczną się łańcuchy które ułatwią wejście. Niestety kamienie na szlaku są bardzo wyślizgane, dlatego trzeba zachować ostrożność przy wchodzeniu. Przy pustym szlaku może się wydawać, że udogodnienia w postaci łańcuchów są zbyteczne, jednak podczas dużego ruchu na szlaku trudno się bez nich obejść. Jeśli na tym etapie widzisz, że zbliża się burza to zrezygnuj z dalszej wspinaczki.

Na szczyt można wejść w ok. 20 minut, jeśli jednak na szlaku znajduje się dużo osób to wejście może się znacząco opóźnić.

Giewont
Oceń

ZOSTAW ODPOWIEDŹ